Zacznij od próbki i połóż ją na podłodze w miejscu, gdzie dociera najmniej światła — przy oknie i w narożniku. Sztuczne światło w sklepie przekłamuje kolor, a wykładzina na dużym metrażu wygląda inaczej niż mały fragment. Jeśli salon jest od północy i ma mało światła, wybierz odcień o ciepłym podtonie, np. jasny kremowy lub piaskowy. W pomieszczeniu mocno nasłonecznionym bezpieczniejszy będzie chłodny jasny szary, który nie „przypala się" optycznie w słońcu.
Trzecie miejsce to bok szafy wnękowej albo zabudowy. Często ściana po jednej stronie jest głębsza niż po drugiej. Płytka półka dopasowana do tej różnicy daje kilka centymetrów na buty na zmianę albo koszyk na korespondencję. Czwarte miejsce to podłoga pod dolną półką wieszaka — jeśli wieszak zaczyna się na wysokości 100 cm, pod nim można wcisnąć niski pojemnik na parasole i szczotkę. Piąte miejsce to górna listwa przypodłogowa: zamiana zwykłej listwy na wersję z rowkiem na kable porządkuje ładowarki i słuchawki.
Uchwyty i okucia zrób na koniec albo wymień na inne. Jeśli zostawiasz oryginalne, zdejmij je przed malowaniem i wyczyść — stary nalot na metalu psuje efekt świeżej farby. Nowe otwory wierć dopiero po dokładnym odmierzaniu, bo przesunięty uchwyt zostawia widoczną dziurę. Zamiast wiercić, rozważ drobne dodatki: nowe prowadnice, filcowe podkładki pod szuflady, nowe dno w szufladzie z cienkiej sklejki. Czasem wystarczy zmienić fronty na lite drewno albo dodać listwę maskującą.
Ustaw lampy tak, aby światło padało na ściany i sufit, a nie w oczy. Kinkiety, lampy podłogowe z kloszem skierowanym w górę, taśmy za zagłówkiem — wszystko to rozprasza światło i powiększa optycznie wnętrze. Unikaj kierowania strumienia prosto na kanapę, bo wtedy siedząc, patrzysz w źródło. Pamiętaj też o ściemniaczach: możliwość zmniejszenia jasności jednym ruchem zmienia salon wieczorem nie do poznania.
Od czego zacząć układanie wnętrza Najpierw wypisz, co faktycznie wisi, a co leży. Policz koszule, spodnie, sukienki, kurtki sezonowe, bieliznę i obuwie. Dopiero potem przełóż te liczby na proporcje drążka i półek. W praktyce większość osób potrzebuje jednego długiego drążka na rzeczy na wieszakach, kilku półek na stosy i co najmniej dwóch szuflad na drobiazgi. Jeśli w sypialni śpisz i przechowujesz, garderoba nie może być ciasnym magazynem — musi mieć tyle wolnej przestrzeni, by wygodnie sięgnąć po każdą rzecz.
Na początek wybieraj tkaniny, które się nie strzępią i nie rozłażą po przecięciu. Najlepiej sprawdzają się gruby len, bawełna o gęstym splocie, wełna, skóra naturalna i dzianiny z dużą zawartością elastanu, jeśli planujesz dopasowanie. Unikaj cienkich, śliskich materiałów, które przy szyciu marszczą się i uciekają spod igły. Jeśli chcesz zrobić torbę, kamizelkę albo patchwork, szukaj rzeczy dużych, z prostym krojem. Koszula z szerokim tyłem, sukienka o prostym fasonie czy spodnie z nogawkami bez zaszewek dają najwięcej materiału i najmniej problemów.
Typowe błędy przy wyborze to branie rzeczy „na zapas" — za małej, bo „się wciągnie", albo za dużej, bo „się przytnie". W obu przypadkach brakuje materiału na poprawki i zapas na szwy. Drugi błąd to ignorowanie układu wzoru: paski i kwiaty wyglądają dobrze na wieszaku, ale po rozcięciu nie da się ich dopasować. Trzeci błąd to kupowanie rzeczy z dużą ilością plastikowych dodatków, które nie przetrwają prania i prasowania. Zanim kupisz, zaplanuj cięcie: narysuj w myślach, gdzie wypadnie nowy krój i czy starczy na rękawy, kołnierz lub podszewkę.

Na koniec przejrzyj zawartość i pozbądź się tego, czego nie nosisz od roku. To najtańszy sposób na powiększenie garderoby. Dopiero potem dokup brakujące elementy, najlepiej modułowe, żeby w razie przeprowadzki dopasować je do nowego wnętrza.
Sprawdź materiał w świetle i pod palcami W second-handzie rzadko jest dobre światło, więc wyjdź z rzeczą do okna albo na zewnątrz. Obejrzyj tkaninę pod światło: jeśli prześwituje nierówno albo ma cienkie miejsca, po przeróbce rozerwie się w najbardziej widocznym punkcie. Przetrzyj materiał między palcami — jeśli od razu się mechaci albo sypie, nie nadaje się na nic poza ściereczkami. Sprawdź też szwy: pęknięte, wyciągnięte albo zszyte byle jak będą puszczać dalej, nawet jeśli je obszyjesz. Obejrzyj metki z tyłu i przy karku; gdy zapach jest trudny do usunięcia, pranie może nie pomóc, a przeróbka tylko utrwali problem.
Mała sypialnia wymusza decyzje, których w dużym pokoju można uniknąć. Zanim cokolwiek kupisz, zmierz pomieszczenie i zapisz trzy liczby: szerokość ściany przeznaczonej na przechowywanie, odległość od niej do łóżka oraz wysokość do sufitu. To one określą, czy zmieści się szafa dwudrzwiowa, czy lepiej postawić na otwarty system modułowy. Typowy błąd polega na zamawianiu mebla pod wpływem impulsu, bez sprawdzenia, jak daleko otwierają się skrzydła drzwi.