0 votes
Szlifowanie wykonuje się etapami, od grubszego do drobniejszego ziarna. Pierwsze przejście usuwa stary lakier i wyrównuje poziom, kolejne wygładzają powierzchnię. Maszynę prowadzi się równolegle do desek, spokojnie, bez zatrzymywania w jednym punkcie. Brzegi i narożniki robi się mniejszą szlifierką, pamiętając, że łatwo tam przegrzać drewno i wypalić ciemne ślady. Między etapami odkurza się powierzchnię i sprawdza ręką, czy nie wyczuwa się zadziorów.

imageTypowe błędy są zawsze takie same: przyklejanie na zimno (poniżej kilku stopni klej nie wiąże), przyklejanie w wilgotnym pomieszczeniu, zbyt mała powierzchnia taśmy w stosunku do wagi przedmiotu i natychmiastowe obciążenie. Po montażu odczekaj dobę, zanim coś powiesisz — szczególnie dotyczy to luster i półek. Jeśli przedmiot jest ciężki, użyj kilku pasów taśmy na całej powierzchni, a nie jednego w środku. I jeszcze jedno: gdy taśma odpadnie, nie naklejaj nowej na starą. Zeskrob resztki, odtłuść od nowa i dopiero wtedy zacznij od początku.

Zacznij od usunięcia silikonu w narożnikach i przy wannie. Zeskrob go nożem, resztki zmyj zmywaczem do silikonu. Płytki odtłuść i zmatuj papierem ściernym o gradacji 120–180. Nowa, błyszcząca glazura nie trzyma żadnej farby, więc bez zmatowienia cała praca pójdzie na marne. Po szlifowaniu odkurz powierzchnię i przetrzyj ją wilgotną gąbką, żeby usunąć pył.

Na koniec sprawdź, czy hałas nie wpada przez inne otwory: gniazdka elektryczne, przewody wentylacyjne, pęknięcia przy listwach przypodłogowych. Gniazdka można uszczelnić specjalnymi podkładkami, a szczeliny wypełnić masą akustyczną. Nie używaj zwykłej pianki montażowej – ta twardnieje i przewodzi dźwięk. Wybierz elastyczną masę trwale plastyczną. Po każdej zmianie rób krótki test: zamknij drzwi i okna, włącz coś głośnego u siebie i sprawdź, czy sąsiad słyszy. Działaj stopniowo – najpierw to, co najprostsze i najtańsze, a dopiero potem sięgaj po cięższe rozwiązania.

Ostatnia rzecz: nie zapełniaj półek po brzegi. Pusta przestrzeń między przedmiotami jest tak samo ważna jak one same. Na jednej półce trzymaj maksymalnie trzy–cztery rzeczy, ustawione z odstępami. Zamiast koszyków i pojemników wybierz otwarte tacki albo nic. Im mniej widać, tym większy oddech ma przedpokój – i tym szerzej się go postrzega, nawet jeśli metraż się nie zmienił.

Naprawy, które muszą być zrobione przed szlifowaniem Luźne klepki trzeba zdjąć, oczyścić z resztek starego kleju i przybić lub przykleić ponownie. Głębokie pęknięcia i szpary wypełnia się szpachlówką do drewna w kolorze zbliżonym do deski — nie ciemniejszym, bo po lakierze stanie się jeszcze bardziej widoczny. Czarnych śladów po wodzie nie da się zeszlifować, jeśli sięgają głębiej niż górna warstwa. Wtedy pomaga przemycie szczawiowym roztworem albo delikatne zebranie wierzchniej warstwy cykliną. Uszkodzone fragmenty można wyciąć i wstawić nowe deski z tego samego gatunku. Nowe drewno szlifuje się razem ze starym, ale różnica w kolorze zwykle pozostaje — dlatego warto wstawiać materiał z tego samego okresu lub wcześniej go podbejcować.

Po ostatnim szlifowaniu podłogę trzeba dokładnie odpylić. Sam odkurzacz nie wystarczy — pył osiada w porach i szczelinach, a po lakierze tworzy szorstkie plamy. Przeciera się ją wilgotną szmatką, najlepiej z dodatkiem niewielkiej ilości płynu do naczyń, i pozostawia do całkowitego wyschnięcia. Drewno musi mieć wilgotność zbliżoną do tej, jaka będzie panować w pomieszczeniu po lakierowaniu. Zbyt wilgotne deski po wyschnięciu lakieru zaczną się rozchodzić, a powłoka pęknie na stykach. Przed lakierowaniem sprawdza się też, czy w pomieszczeniu nie ma przeciągów i czy temperatura jest stabilna — lakier schnie nierówno w zimnym i wilgotnym powietrzu.

Szlifowanie zaczyna się od grubego papieru, zwykle o ziarnie 40–60, ustawionego wzdłuż słojów. Pierwsze przejście usuwa stary lakier, olej i warstwę zabrudzeń. Drugie, drobniejsze — 80–100 — wyrównuje rysy po pierwszym. Trzecie, 120–150, wygładza powierzchnię przed lakierowaniem. Między przejściami odkurza się podłogę i wyciera wilgotną szmatką, żeby pył nie zapychał papieru. Krawędzie przy ścianach szlifuje się ręcznie lub szlifierką oscylacyjną — maszyna bębnowa ich nie dosięgnie. Najczęstszy błąd to przeskakiwanie zbyt dużych różnic w ziarnie, np. z 40 od razu na 120. Wtedy stare rysy pozostają widoczne, a lakier je podkreśla.

Przed szlifowaniem sprawdza się też mocowanie desek do legarów. Stuki i ugięcia pod stopą oznaczają, że trzeba dokręcić wkręty albo dobić gwoździe. Jeśli tego nie zrobisz, po lakierowaniu powstaną pęknięcia w powłoce w miejscach pracy desek. Wszystkie łby gwoździ i wkrętów muszą być zagłębione co najmniej milimetr poniżej powierzchni — inaczej zniszczą papier ścierny i pozostawią rowki.
ago by (120 points)

Your answer

Privacy: Your email address will only be used for sending these notifications.
...