Farbowanie prania to jeden z najczęstszych domowych problemów, który wynika głównie z pośpiechu i wrzucania wszystkiego do jednej komory bębna. Zanim włączysz pralkę, poświęć minutę na posegregowanie rzeczy. Najprostszy podział to jasne, ciemne i średnie kolory. Do jasnych zaliczasz biel, kremowe, pastele i jasny szary. Do ciemnych — czerń, granat, ciemną zieleń, bordo. Pomiędzy nimi znajdą się wszystkie średnie odcienie: szarości, beże, brązy, stonowane kolory. Ten podział jest minimum, od którego warto zacząć.
Firany po praniu najczęściej wyglądają jak pognieciona chusteczka. Prasowanie ich to droga przez mękę, zwłaszcza jeśli masz ich kilka kompletów. Da się tego uniknąć. Wystarczy kilka prostych zasad na etapie prania i suszenia.
W pralce i bojlerze kamień skraca żywotność grzałki. Objawy to głośniejsza praca, dłuższe grzanie i wyższe zużycie energii. Zamiast czekać na awarię, okresowo odkamieniaj urządzenia preparatem na bazie kwasu cytrynowego zgodnie z instrukcją. Nie używaj do tego octu w wysokim stężeniu w pralkach z uszczelkami silikonowymi — mogą twardnieć. W bojlerze i instalacji wodnej odkamienianie zostaw specjaliście, bo niewłaściwy preparat może uszkodzić powłokę zbiornika.
Najczęstszy błąd to przeładowanie bębna. Kiedy ubrania nie mają miejsca, ocierają się o siebie i o ścianki bębna, co mechanicznie zdziera barwnik. Kolejny grzech: zostawianie mokrych ciemnych rzeczy w pralce po zakończeniu programu. Wilgoć i resztki środków piorących sprzyjają osadzaniu się szarawych nalotów. Nigdy nie prasuj ciemnych tkanin na wysokiej temperaturze – bezpośredni kontakt z gorącą stopą żelazka wypala pigment. Zamiast tego prasuj na lewej stronie lub przez cienką bawełnianą ściereczkę, ustawiając średnią temperaturę.
Typowy błąd to traktowanie eco jak programu oszczędnego niezależnie od wsadu. Jeśli włożysz do niego połowę bębna, pralka i tak zużyje tyle samo wody i prądu, a czas będzie podobny. Drugi błąd to dodawanie płynu do płukania w ilości większej niż zalecana — w długim cyklu jego resztki zostają w tkaninach i po kilku praniach ręczniki przestają chłonąć wodę. Trzeci błąd to mieszanie w jednym cyklu rzeczy mocno zabrudzonych z ledwo używanymi i wybór krótkiego programu „na wszelki wypadek". Efekt jest taki, że jedne rzeczy wychodzą niedoprane, a drugie wyprane nadmiernie.
Na koniec: nie ufaj wyłącznie metkom. Nawet jeśli coś jest oznaczone jako kolorowe, w praktyce może farbować. Zasada jest prosta — rzeczy nowe, intensywnie kolorowe i te o niepewnym pochodzeniu pierz osobno albo z podobnymi odcieniami. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której ulubiona biała koszula wychodzi z pralki w różowym odcieniu.
Podstawowa różnica siedzi w temperaturze i czasie namaczania. Eco zwykle pracuje dłużej w niższej temperaturze, dzięki czemu enzymy w proszku mają czas rozłożyć zabrudzenia, zanim grzałka w ogóle się włączy. Program krótki skraca ten etap do minimum i często od razu podnosi temperaturę, żeby nadrobić czas intensywnością. Dlatego ubrania z plamami tłuszczu, potu czy trawy po programie krótkim wychodzą niedoprane, mimo że cykl trwał trzydzieści minut, a nie trzy godziny.
Żelazko ma kropki odpowiadające temperaturze: jedna to około 110 stopni, dwie około 150, trzy około 200. Żelazko z jedną kropką służy do delikatnych materiałów, z trzema do bawełny i lnu. Pary kresek nie ma — liczą się kropki. Przekreślone żelazko oznacza zakaz prasowania, na przykład przy niektórych tkaninach technicznych i powłokach. Żelazko z kropką i kreskami poziomymi pod spodem oznacza prasowanie bez pary. Najczęstszy błąd: prasowanie ciemnych tkanin syntetycznych na wysokiej temperaturze. Zostawia błyszczące ślady, których nie da się usunąć. Prasuj od lewej strony albo przez cienką bawełnianą ściereczkę, a żelazko ustawiaj o jedną kropkę niżej, niż sugeruje metka, gdy nie znasz materiału.
Kiedy krótki wygrywa, a kiedy eco jest jedynym sensownym wyborem Program krótki ma sens przy lekko zabrudzonych rzeczach, które nosi się raz i chce się tylko odświeżyć: koszulki po jednym dniu, bluzy, ręczniki kuchenne. Sprawdza się też, gdy pralka ma funkcję prania wstępnego i trzeba szybko wyprać coś, co i tak pójdzie do prania właściwego. Eco wybieraj do bielizny, ręczników, pościeli, odzieży roboczej i wszystkiego, co ma kontakt z potem lub tłuszczem. Przy praniu w niskiej temperaturze warto użyć proszku z enzymami, nie samego płynu do płukania, i nie przeładowywać bębna — w eco za duży wsad wydłuża cykl i pogarsza wypłukiwanie detergentu.
Najprostsza zasada: program krótki do rzeczy czystych, które trzeba odświeżyć, eco do wszystkiego, co ma jakikolwiek zapach lub plamę. Zanim wybierzesz, sprawdź metkę i wagę wsadu — przeciążona pralka w obu programach pracuje gorzej. Nie mieszaj też proszku z płynem w jednym dozowniku, bo w krótkim cyklu jeden składnik może nie zdążyć się rozpuścić. A jeśli pralka ma osobny program „szybki" i „eko", wybierz ten, którego nazwa odpowiada realnemu zabrudzeniu, a nie ten, który brzmi nowocześniej.