Chomik to zwierzę o silnym rytmie dobowym. W naturze aktywny jest wieczorem i nocą, a dzień przesypia w norze. Praca zmianowa wywraca ten rytm także u opiekuna, bo raz wstajesz o piątej, raz kładziesz się o czwartej nad ranem. Problem nie polega na tym, że chomik tęskni. Problem polega na tym, że karmienie, sprzątanie i wyjmowanie go na wybieg zaczynają się odbywać w porach, które dla zwierzęcia są środkiem nocy albo głębokiego snu.
Pierwszy problem to światło. W korytarzach często pali się lampa przez całą noc albo zapala się ją przy każdym przejściu. Chomiki są zwierzętami zmierzchowymi i nocnymi, potrzebują wyraźnego rytmu dzień–noc. Jeśli klatka stoi w miejscu, gdzie światło gaśnie i zapala się losowo, zwierzę będzie zestresowane, zacznie gryźć pręty i może chorować. Ustaw klatkę tak, aby nie stała na drodze do włącznika ani pod czujnikiem ruchu.
Hałas z ulicy działa na sen inaczej niż większość dźwięków w domu. Silnik na niskich obrotach, karetka czy śmieciarka o szóstej rano to dźwięki o niskiej częstotliwości, które przenikają przez szyby i ściany skuteczniej niż ludzki głos. Dlatego samo odsunięcie klatki od okna nic nie da, jeśli za tym oknem jest jezdnia. Najpierw ustal, z której strony dobiega dźwięk i o jakich porach. Stań w pomieszczeniu rano, wieczorem i w nocy — usłyszysz różnicę, bo w dzień maskuje go ruch i rozmowy, a po dwudziestej drugiej dopiero zaczyna przeszkadzać.
Klatka nie powinna stać bezpośrednio przy grzejniku, pod oknem, na parapecie ani w ciągu drzwi balkonowych. Słońce przez szybę nagrzewa wnętrze klatki jak szklarnię, nawet gdy w pokoju jest chłodno. Z drugiej strony nie stawiaj jej na zimnej posadzce ani przy nieszczelnym oknie — przeciąg wychładza zwierzę szybciej niż niska, ale stała temperatura. Najlepsze miejsce to wewnętrzna ściana pokoju, około metra nad podłogą, z dala od urządzeń wydzielających ciepło: telewizora, komputera, piekarnika w sąsiedniej kuchni.
Kluczowa decyzja: klatka na ścianie zewnętrznej od strony ulicy czy na ścianie wewnętrznej? Ściana zewnętrzna przy ruchliwej jezdni to najgorszy wybór, nawet z dobrą szybą zespoloną. Dźwięk wchodzi też przez narożniki, kanały wentylacyjne i szczeliny wokół okna. Jeśli nie masz innej możliwości, wybierz ścianę prostopadłą do ulicy — wtedy fala dźwięku ślizga się po elewacji, a nie wpada wprost na klatkę. Najlepiej sprawdza się ściana wewnętrzna, dzieląca pokój z przedpokojem lub łazienką, bo dodatkowa przegroda działa jak bufor.
Do sprzątania przygotuj małą szpatułkę, jednorazowe rękawiczki i pojemnik na zużyte podłoże. Codziennie wyjmuj tylko zabrudzone fragmenty z jednego, stałego rogu oraz resztki świeżego jedzenia z miski. Raz w tygodniu przemyj miskę i poidełko, sprawdź zapasy w norce i wyrzuć nadpsute. Pełna wymiana podłoża jest potrzebna rzadko — przy prawidłowo ustawionej strefie mokrej wystarcza co kilka tygodni. Zbyt częste wymienianie całej ściółki stresuje chomika, bo niszczy zapach jego terytorium.
Przy przeprowadzce zwróć uwagę na coś, czego nie widać na zdjęciach ofertowych: czy pod oknem jest przystanek, przejście dla pieszych ze sygnalizacją dźwiękową, czy budynek stoi na wzniesieniu. Mieszkanie na trzecim piętrze od strony podwórza bywa cichsze niż parter od ulicy, ale tylko wtedy, gdy podwórze nie zamienia się w parking. Sprawdź to w godzinach szczytu i po zmroku, a nie w sobotnie przedpołudnie. Klatka ustawiona dobrze to połowa sukcesu; druga połowa to konsekwencja — nie przenoś jej co tydzień, bo zwierzę potrzebuje stałego miejsca, a ty spokoju.
Podziel klatkę na strefy: suchą, mokrą i nocną Podziel wnętrze na trzy obszary. Strefa nocna to budka lub domek w jednym z narożników — najlepiej w tym najciemniejszym i najspokojniejszym. Strefa mokra to miejsce, w którym chomik rzeczywiście się załatwia, zwykle róg najdalej od legowiska i od miski. Strefa sucha obejmuje resztę: miskę, poidełko, kołowrotek i miejsce na zapasy. Ustawienie strefy mokrej w narożniku przy ścianie klatki sprawia, że podłoże z tego rogu wyjmuje się jednym ruchem, bez sięgania pod kołowrotek.
Przeciągi i temperatura to częstszy zabójca niż hał
Jeśli hałas nadal przeszkadza, zanim zaczniesz przerabiać mieszkanie, sprawdź tańsze rozwiązania. Gruba zasłona z tkaniny o dużym splocie, opuszczona do parapetu, obniża poziom dźwięku o kilka decybeli. Uszczelki w oknach, wymienione na miękkie przylgi, likwidują świst powietrza. Warto też zamknąć drzwi do pokoju, w którym stoi klatka — nawet zwykłe drzwi wewnętrzne tłumią dźwięk lepiej niż otwarty korytarz. Nie licz na to, że sam parawan czy półka z książkami zastąpią przegrodę; meble rozpraszają wysokie tony, ale niskie przechodzą przez nie bez oporu.

Odległość od okna i od podłogi ma większe znaczenie, niż się wydaje Odsuń klatkę minimum metr od okna i nie stawiaj jej na ziemi. Zwierzę w klatce na podłodze odbiera drgania z budynku — tupanie sąsiadów, przejeżdżający autobus, praca pralki. Podnieś ją na szafkę lub stelaż, a pod spód podłóż filcowe podkładki albo matę z pianki. Sprawdź też, czy klatka nie stoi naprzeciwko drzwi wejściowych do mieszkania — tam hałas z klatki schodowej jest największy. Typowy błąd to ustawienie klatki w kącie przy oknie i przy kaloryferze: latem przegrzewa się, zimą szumi, a dźwięk odbija się od dwóch ścian i wzmacnia.