Zacznij od sprawdzenia równości. Przyłóż łatę o długości dwóch metrów w kilku kierunkach i zmierz prześwit. Odchyłki większe niż 2–3 mm na metr trzeba zniwelować. Sprawdź też, czy parkiet nie odchodzi od podłoża — opukaj klepki i poszukaj pustych miejsc. Luźne elementy przyklej lub przykręć, a wypukłe fragmenty przeszlifuj. Jeśli parkiet jest mocno zniszczony, miejscowo przetarty do gołego drewna i nierówny, lepiej go zerwać niż ryzykować reklamację paneli.
Odspojona płytka to zwykle efekt błędu przy układaniu, punktowego obciążenia albo ruchu podłoża. Zanim zaczniesz ją podważać, ustal, czy luźna jest tylko ona, czy problem obejmuje większy fragment. Postukaj po powierzchni rączką młotka lub kostką drewna — głuchy dźwięk oznacza pustkę pod spodem. Zaznacz kredą albo taśmą malarską obrys płytki i strefę wokół niej. To pozwoli kontrolować, jak daleko sięga odspojenie i gdzie kończy się zdrowa część okładziny.
Przed układaniem płytek sprawdź, czy folia jest sucha, jednolita i czy nie ma prześwitów. Prześwit oznacza, że warstwa jest za cienka. Krawędzie taśm powinny być dokładnie zatopione, bez odstających fragmentów. Płytki klejone na tak przygotowanej membranie trzymają się stabilnie, a woda nie przedostaje się pod spód. Pamiętaj, że hydroizolacja pod płytki to nie to samo co uszczelnienie fugą. Fuga tylko uzupełnia ochronę, nigdy jej nie zastąpi.
Po rozlaniu zamknij pomieszczenie i chroń wylewkę przed przeciągami i słońcem. Zbyt szybkie wysychanie powoduje spękania skurczowe i pył na powierzchni. Nawadnianie powierzchni mgłą bywa konieczne przy wysokich temperaturach. Pełne obciążenie wylewki wprowadź po czasie wskazanym przez producenta, a nie po tym, jak „wygląda na suchą". Pęcherze najczęściej biorą się z trzech rzeczy: zbyt szybkiego mieszania, braku odpowietrzania wałkiem i rozlewania na niedostatecznie zagruntowane podłoże. Pilnuj tych trzech punktów, a powierzchnia wyjdzie gładka bez poprawek.
Wylewka samopoziomująca nie wyrównuje podłoża sama z siebie. Rozlewa się równo tylko dlatego, że jest płynna, a płynność utrzymuje się kilka minut. Dlatego pierwszeństwo ma przygotowanie podłoża, nie samo mieszanie. Podłoże musi być nośne, suche, odkurzone i zagruntowane. Stare kleje, luźne fragmenty jastrychu i pył zabierają wodę z mieszanki i powodują, że wylewka miejscowo zastyga szybciej, tworząc garb. Grunt dobiera się do chłonności podłoża: na beton rozcieńczony, na gładź i podłoża słabo chłonące — gotowy preparat kryjący. Grunt musi wyschnąć, zanim wylejesz masę. Na obrzeżach pomieszczenia przykleja się taśmę dylatacyjną, która przejmie pracę wylewki przy ścianach.
Pierwszą warstwę mikrocementu nakłada się pacą stalową gładką, ruchami krzyżowymi, dociskając materiał do podłoża. Grubość nie może przekraczać 1 mm. Po nałożeniu powierzchnię zaciera się pacą z tworzywa, aby usunąć ślady zębów i nadmiar. Ta warstwa pełni funkcję sczepną i wyrównującą — nie dekoracyjną. Czas schnięcia zależy od temperatury i wilgotności: zwykle 4–6 godzin przy 20°C i wilgotności 50%. Przy niższej temperaturze lub wyższej wilgotności trzeba wydłużyć przerwę do 12, a nawet 24 godzin. Kolejną warstwę można kłaść dopiero, gdy powierzchnia jest matowa i nie klei się po dotknięciu.
Rozlewanie: rób to w jednym ciągu, z jednego naczynia Wylewkę wylewaj pasmami, obok siebie, i rozprowadzaj ją packą lub wałkiem kolczastym. Wałek kolczasty to narzędzie do odpowietrzania: przejeżdżasz nim po świeżej masie i wyprowadzasz powietrze na powierzchnię. Rób to od razu po wylaniu, zanim masa zacznie tężeć. Nie chodź po wylanej warstwie w butach — załóż kolce na obuwie albo pracuj z deski. Całe pomieszczenie wylewaj w jednym podejściu, bez przerw. Przerwa technologiczna tworzy linię, która po wyschnięciu może się różnić kolorem i poziomem.
Mikrocement to zaprawa na bazie cementu, kruszywa i dodatków polimerowych, nakładana warstwami o grubości od 1 do 3 mm. W łazience sprawdza się tam, gdzie fugi i płytki są niechciane, ale wymaga innego podejścia niż glazura. Podłoże musi być nośne, suche, odpylone i zagruntowane. Na płytki ceramiczne nakłada się grunt sczepny, na gładź gipsową — grunt wzmacniający i uszczelniający. Stare farby olejne trzeba zmatowić i odtłuścić. Pęknięcia wypełnia się zaprawą naprawczą, a nierówności większe niż 3 mm na metr szlifuje się lub wyrównuje.
Mieszanie to etap, w którym powstaje większość pęcherzy. Wodę wlewa się do wiadra jako pierwszą, potem wsypuje proszek — nigdy odwrotnie. Mieszaj wiertarką z mieszadłem koszykowym na niskich obrotach, około 300–400 na minutę. Zbyt szybkie obroty napowietrzają masę i wprowadzają bąble, których nie da się już usunąć. Mieszaj przez czas podany przez producenta, zwykle dwie do trzech minut, aż masa będzie jednolita i bez grudek. Odstaw ją na minutę, żeby pęcherzyki wyszły, i przemieszaj jeszcze przez kilkanaście sekund. Nie dolewaj wody w trakcie, żeby „rozrzedzić" gęstniejszą partię — to najczęstszy błąd, który obniża wytrzymałość wylewki.