Drugie pokrętło – TIME – określa, jak długo światło pozostanie włączone po ostatnim wykrytym ruchu. Wartości od kilku sekund do kilkunastu minut. Krótki czas oznacza miganie przy chwilowym bezruchu, długi – niepotrzebne świecenie po wyjściu z pomieszczenia. W typowym przedpokoju sprawdza się przedział od jednej do trzech minut. W garażu – dłużej, bo trudniej ocenić, kiedy skończysz pracę. Nie ustawiaj czasu „na maksa" tylko po to, żeby uniknąć wyłączania – to marnuje energię i skraca życie źródła światła.
Zanim cokolwiek przykręcisz do ściany, sprawdź instrukcję konkretnego modelu. To nie jest zdanie wypełniacz — różne czujniki mają odmienne wymagania dotyczące zasilania, wysokości montażu i minimalnych odległości od przeszkód. Instrukcja podaje też, czy urządzenie ma być montowane na ścianie, czy na suficie, oraz w jakiej pozycji względem pionu. Zamontowanie czujnika „na oko", bo tak było wygodniej, to najczęstszy błąd i zwykle kończy się tym, że urządzenie działa, ale za późno wykrywa zagrożenie.
Pierwszy krok to wybór ekosystemu. Nie ma jednego najlepszego – są takie, które lepiej współpracują z konkretnymi urządzeniami. Jeśli masz telefon z danym systemem, często naturalnym wyborem będzie asystent z tym samym ekosystemem. Potem załóż konto, zainstaluj aplikację i dodaj pierwsze urządzenie. Zacznij od jednej rzeczy: inteligentnej żarówki albo gniazdka. To pozwoli oswoić się z interfejsem i sprawdzić, czy wszystko działa stabilnie.
Po pozytywnej próbie szczelności możesz przystąpić do montażu czujnika. Umieść go zgodnie z instrukcją — dla gazu ziemnego wyżej, dla propan-butanu niżej, w pobliżu urządzeń gazowych, ale nie bezpośrednio nad nimi. Po montażu wykonaj test działania czujnika zgodnie z instrukcją producenta. Jeśli czujnik ma wyjście do zaworu odcinającego, sprawdź, czy zadziała przy wykryciu gazu. Szczelna instalacja plus sprawny czujnik to dopiero kompletny system bezpieczeństwa.
Trzeci czynnik to sam sposób gotowania. Rozgrzany do dymienia olej, przypalona skórka na patelni albo pieczenie tłustego mięsa bez przykrycia wytwarzają tyle cząstek, że żaden czujnik w pobliżu nie wytrzyma. Włącz okap na najwyższy bieg jeszcze przed położeniem mięsa na patelnię i trzymaj go przez kilka minut po zakończeniu. Przykryj patelnię pokrywką lub użyj osłony przeciwrozbryzgowej — to ogranicza ilość tłuszczu w powietrzu. Przy pieczeniu w wysokiej temperaturze uchyl drzwi piekarnika, ale nie otwieraj ich szeroko, bo uwolnisz chmurę tłuszczu prosto w stronę czujnika. Najczęstszy błąd to zatykanie czujnika folią lub workiem, „żeby nie piszczał". To nie rozwiązuje problemu, a jedynie go ukrywa.
Montaż czujnika gazu ma sens tylko wtedy, gdy instalacja gazowa jest szczelna. W przeciwnym razie urządzenie będzie alarmować przy każdym wycieku, a ty zamiast zyskać bezpieczeństwo, dostaniesz źródło fałszywych pobudek. Dlatego przed montażem czujnika trzeba sprawdzić szczelność instalacji. Dwie najczęściej stosowane metody to próba ciśnieniowa oraz detekcja przecieków za pomocą roztworu mydła lub specjalnego płynu. Wybór zależy od tego, czy instalacja jest nowa, czy istniejąca i czy da się ją odciąć od sieci.
Czujnik dymu reaguje na cząstki zawieszone w powietrzu, a nie tylko na ogień. Podczas smażenia, grillowania czy pieczenia mięsa lub tłuszczu do powietrza dostają się mikroskopijne kropelki tłuszczu i spalonej materii. Dla czujnika optycznego to niemal to samo, co dym — wiązka światła w komorze załamuje się na cząstkach i urządzenie wpada w alarm. Dlatego fałszywy alarm przy gotowaniu jest jednym z najczęstszych powodów, dla których ludzie rozbrajają czujniki. I niestety jednym z najgłupszych, bo odsłania dom na realne zagrożenie.
Pierwszym krokiem jest ustalenie, gdzie czujnik wisi. Jeśli znajduje się w odległości mniejszej niż trzy metry od kuchenki lub okapu, będzie reagował na każdą parę i każde przypalenie. Producent zwykle podaje w instrukcji minimalną odległość od źródeł pary. W praktyce czujnik optyczny powinien wisieć co najmniej trzy metry od płyty grzewczej, poza strumieniem gorącego powietrza. Czujnik jonizacyjny jest jeszcze czulszy na spaliny, więc przy kuchni gazowej potrafi piszczeć od samego zapalenia palnika. Jeśli masz taki w kuchni, przenieś go do przedpokoju lub sypialni — dalej od źródła pary, ale nadal przy drodze ewakuacyjnej.
Miejsce montażu wybieraj pod kątem tego, gdzie faktycznie może pojawić się czad, a nie gdzie jest wolny kawałek ściany. Tlenek węgla powstaje przy niepełnym spalaniu — przy kotle, kominku, piecyku gazowym, kuchence. Czujnik powinien być w pomieszczeniu z urządzeniem spalającym albo w pomieszczeniu sąsiednim, jeśli nie ma tam drzwi. Nie montuj go bezpośrednio nad źródłem spalania, w strumieniu gorącego powietrza, za zasłoną, w szafce ani za meblami. Odległość od urządzenia spalającego i od otworów wentylacyjnych wynika z instrukcji — trzymaj się jej, bo zbyt blisko czujnik dostaje fałszywe sygnały, zbyt daleko wykrywa gaz z opóźnieniem.