Najpierw pomiar. Przyłóż do sufitu łatę lub długą łatę aluminiową w kilku kierunkach i zmierz szczelinę pod nią. Różnice do 5 mm zniwelujesz gładzią i drobnym szlifowaniem. Przy 5–20 mm potrzebna jest już warstwa wyrównująca — gładź szpachlowa nakładana etapami albo zaprawa. Powyżej 20 mm miejscami taniej i szybciej będzie opuścić cały sufit, zamiast łatać każdą nierówność osobno. Punktowy pomiar laserowy bywa zwodniczy, bo pokazuje jedną linię, a sufit faluje w dwóch kierunkach.
Nie zapominaj o kierunku otwierania drzwi i klap. Drzwi wejściowe otwierane do wewnątrz zabierają cenne centymetry — zamontuj je tak, by nie blokowały wejścia do strefy prysznica, albo wybierz skrzydło otwierane na zewnątrz. Pokrywa pralki i drzwiczki szafki również potrzebują wolnej przestrzeni; zaplanuj je po tej stronie, po której nie przechodzisz. Zawiasy i uchwyty umieszczaj tak, by nie haczyły o ręczniki ani o ubranie.
Najczęstszy błąd w przedpokoju to kupno szafki, która jest za głęboka albo za wąska względem realnej liczby butów. Zanim cokolwiek zamówisz, wyciągnij wszystkie buty domowników na podłogę i policz pary, które faktycznie stoją przy drzwiach w ciągu tygodnia. Zwykle to nie 20 par, a 6–10. Reszta sezonowych butów powinna mieszkać gdzie indziej. Szafka dopasowana do tej realnej liczby będzie płytsza, tańsza i nie zablokuje przejścia.
Malowanie płyt gipsowych wydaje się proste, dopóki nie porównasz dwóch farb na tej samej ścianie. Gips chłonie wodę nierówno, a jego powierzchnia bywa pyłowa i porowata. Dlatego farba, która świetnie kryje na tynku, na gipsie może pokazać pędzel, smugę i prześwit. Test krycia i matowienia warto zrobić samemu na dwóch próbkach, zanim kupisz wiadro.
Nawigację w łazience najczęściej rozumie się jako rozmieszczenie armatury, tymczasem prawdziwy problem zaczyna się wcześniej — na etapie planowania tras, po których będziesz chodzić mokrymi stopami. Zanim kupisz i zamontujesz czegokolwiek, wyznacz taśmą malarską na posadzce dwie linie: wejście oraz dojście do umywalki, prysznica, pralki i WC. Jeśli któraś trasa przecina strefę, gdzie stoi szafka lub otwiera się drzwi, masz błąd do poprawienia jeszcze przed pierwszym wierceniem.

Gdzie najczęściej popełnia się błąd przy doborze mocy Pierwszy typowy błąd to branie mocy z tabeli producenta bez korekty o parametry instalacji. Grzejniki podaje się zwykle dla 75/65/20°C, a w blokach często pracują na 70/55/20°C. Przy niższych parametrach realna moc spada nawet o 15–20%. Drugi błąd to ignorowanie osłon i zabudowy. Grzejnik wciśnięty w szafkę lub zasłonięty parapetem oddaje mniej ciepła, więc trzeba wybrać model o większym wymiarze. Trzeci błąd to przewymiarowanie „na zapas". W wielkiej płycie nadmiar mocy powoduje przegrzewanie i większe zużycie, a nie komfort.
W bloku z wielkiej płyty moc grzejnika liczy się inaczej niż w domu jednorodzinnym. Ściany mają stałą grubość, ale straty ciepła zależą od kondygnacji, położenia mieszkania w bryle budynku i tego, czy od zewnątrz wieje, czy od sąsiada grzeje. Dlatego sam metraż to za mało — trzeba znać orientacyjną wartość zapotrzebowania na ciepło, a dopiero potem dobierać moc.
Najprostsza metoda to liczenie po kubaturze. Zmierz długość i szerokość pokoju, pomnóż przez wysokość, a wynik pomnóż przez wskaźnik strat. Dla mieszkań w starym budownictwie z oknami plastikowymi przyjmij około 40 W na metr sześcienny. Jeśli okna są stare, drewniane, a ściana od północy — 50–60 W. Pokój 3,5 × 4 m i wysokości 2,6 m ma 36,4 m³. Przy 45 W daje to około 1640 W, czyli grzejnik o mocy 1600–1800 W.
Podziel wnętrze na trzy strefy: górną na rzeczy sezonowe i walizki, środkową na wieszaki z odzieżą używaną codziennie, dolną na buty i kosze. Drążek na koszule i bluzki umieść na wysokości 100–110 cm od podłogi, a na spodnie i spódnice 70–80 cm. Nad drążkiem zostaw 40–50 cm na półkę. Jeśli planujesz drążek podwójny, dolny wieszak musi mieć minimum 90 cm wysokości, inaczej długie rzeczy będą się gniotły. wentylacja: w wielkiej płycie nie ma kanałów, więc w garderobie bez okna zamontuj kratkę nawiewną w drzwiach lub szczelinę pod drzwiami — bez tego po roku pojawi się zapach stęchlizny.
Przykład: pokój narożny, 12 m², wysokość 2,5 m, okno stare, ściana zewnętrzna z dwóch stron. Kubatura 30 m³, wskaźnik 55 W/m³, zapotrzebowanie 1650 W. Dodajemy 10% na osłonę i niskie parametry, wychodzi około 1800 W. Wybieramy grzejnik płytowy o mocy 1800 W przy 70/55/20°C albo żeberkowy o większej liczbie żeber. Dla porównania: pokój wewnętrzny, 12 m², ogrzewany z dwóch stron, potrzebuje około 1100–1200 W.
Osobno trzeba sprawdzić ciśnienie i typ instalacji. W blokach z wielkiej płyty najczęściej działa instalacja dwururowa lub rozdzielaczowa. Do starego, stalowego układu nie wstawia się grzejników o bardzo małej pojemności wodnej bez analizy hydraulicznej, bo mogą hałasować albo nierówno grzać. Zawór termostatyczny z nastawą wstępną rozwiązuje część problemów, ale nie zastąpi doboru mocy.